Treningi online z Ewą Chodakowską i Anną Lewandowską zachęciły Polaków do ćwiczeń

0

Jak podkreśla trener personalny Piotr Ostrowski, treningi online proponowane przez znane trenerki niekiedy mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Podstawowy błąd polega bowiem na tym, że dany zestaw ćwiczeń dedykowany jest wszystkim, a nie osobom z poszczególnymi problemami zdrowotnymi, czyli na przykład borykającymi się z nadwagą, otyłością, wadami postawy czy osłabionymi mięśniami. Taki uniwersalny plan treningowy wykonywany bez nadzoru trenera może być niebezpieczny i powodować kontuzje.

W dobie pandemii, kiedy zostaliśmy zamknięci w domach, nie działały siłownie i kluby fitness, wiele osób postanowiło zawalczyć o lepszą formę poprzez treningi w wersji online. Zdaniem Piotra Ostrowskiego w tym przypadku trzeba jednak zachować sporą ostrożność.

– Treningi z Ewą Chodakowską i Anną Lewandowską spowodowały, że dużo osób zaczęło dbać o swoje zdrowie, o lepszą sylwetkę i o to, żeby poprawiać sobie komfort życia. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że bardzo dużo osób nie ma świadomości, w jaki sposób prawidłowo wykonywać dane ćwiczenia, nie ma podstawowych wzorców ruchowych. Bardzo często spotykamy się z tym, że niestety nie jesteśmy w stanie odwzorować 1:1 tego, co robi trener na ekranie monitora. Nasza świadomość jest bowiem za mała, żebyśmy byli w stanie kontrolować i wykonywać te ćwiczenia w sposób bezpieczny – mówi agencji Newseria Lifestyle trener personalny.

W trakcie zajęć prowadzonych przez internet trener nie jest w stanie w żaden sposób zweryfikować, kto jest po drugiej stronie ekranu i w jaki sposób wykonuje polecenia, dlatego też chętni powinni sami ocenić swój poziom i wybrać odpowiednią partię ćwiczeń.

– Każda forma aktywności jest dużo lepsza niż jej brak, natomiast żeby ta aktywność była skuteczna i żebyśmy mieli pewność, że osiągamy efekty, które chcemy zrealizować, to konieczna jest dokładna ocena tego, jak nasza sylwetka wygląda i w jaki sposób powinniśmy ćwiczyć, ze względu na to, że nie wszystkie ćwiczenia są dla każdego. Niektóre wady postawy mocno wykluczają poszczególne ćwiczenia i na przykład ćwiczenie, które będzie dla jednego przynosiło wymierne korzyści, dla drugiej osoby może spowodować, że jego wada postawy będzie się pogłębiać, co będzie kosztować ją ogromny ból – mówi Piotr Ostrowski.

Jak podkreśla, do treningów online włączają się ludzie w różnym wieku i o różnym stopniu sprawności. Bardzo często taką aktywność fizyczną podejmują też osoby, które zmagają się z nadwagą czy otyłością. W tym przypadku trzeba uzbroić się w cierpliwość, być konsekwentnym i nie rezygnować w momencie, kiedy oczekiwane efekty nie pojawiają się tak szybko, jak by się tego chciało.

– Trening nie spowoduje, że w ciągu tygodnia czy dwóch zmienimy całkowicie naszą sylwetkę, ponieważ ta sytuacja, która nas zdeterminowała do tego, żebyśmy zaczęli myśleć o zmianie swojego dotychczasowego stylu życia, była latami poprzedzona błędnymi nawykami, czy to żywieniowymi, czy to treningowymi. Więc trzeba przede wszystkim skupić się na tym, żeby treningi wykonywać w taki sposób, żeby one były dla nas bezpieczne. Należy zwracać uwagę na aspekt prozdrowotny i odpowiednio dbać o to, żeby nie liczba powtórzeń, tylko jakość ich wykonania były dla nas szczególnie istotne – mówi trener personalny.

Zaznacza, że osoby, które mają nadwagę, a decydują się na samodzielne treningi, mogą borykać się z dolegliwościami bólowymi stawów. Ich mięśnie nie są bowiem odpowiednio przygotowane do ćwiczeń, które są zbyt zaawansowane technicznie.

– Lata zaniedbań powodują, że ludzie niestety mają mocno zdeformowane ciała, więc jeżeli zbyt mocno i zbyt intensywnie będziemy zaczynać naszą przygodę na siłowni, to takie treningi mogą spowodować dużo większe problemy. Aby więc zacząć skutecznie ćwiczyć, należy w pierwszej kolejności rozpocząć od kontaktu z osobą, która wie doskonale, jak dany proces przeprowadzić. Nawet nie w celu ułożenia konkretnego planu treningowego, ale przede wszystkim aby dana osoba była w stanie ocenić, jakich ćwiczeń powinniśmy unikać, a jakie powinniśmy w pierwszej kolejności zrobić – mówi Piotr Ostrowski.

Najlepiej jest zacząć od ćwiczeń oddechowych ze względu na to, że prawidłowa praca przeponą bardzo mocno przekłada się na jakość i skuteczność treningów, czy to tych wykonywanych w domu, czy w plenerze, czy też na siłowni. Kolejnym etapem są ćwiczenia podstawowe, a dopiero w dalszej kolejności te bardziej zaawansowane technicznie. Zdaniem trenera personalnego nie ma jednego uniwersalnego pakietu ćwiczeń, który byłby idealny i skuteczny dla każdego,

– Głównym błędem, który popełniają trenerki, jest brak indywidualizacji konkretnego planu treningowego. Trenerki nie uwzględniają poszczególnych problemów, z którymi borykają się osoby zaczynające swoją przygodę z gimnastyką. Należy zwrócić uwagę na to, że jeżeli trening nie będzie odpowiednio dobrany pod względem naszego stażu treningowego, przebytych chorób czy wad postawy, z którymi się borykamy, to niestety nie będzie odpowiednio doprecyzowany do naszych potrzeb. Jeżeli dodatkowo nie mamy możliwości zobaczenia tego, jak dana osoba wykonuje ćwiczenia, wtedy nie wiemy, czy wykonuje je w sposób prawidłowy i czy nie robi sobie większej krzywdy niż pożytku – mówi.

Osoby, które zaczynają ćwiczyć, muszą najpierw stopniowo wyeliminować swoje wady postawy, wzmocnić mięśnie i cierpliwie pracować krok po kroku, żeby uzyskiwać zamierzone efekty.

– Wiele osób, które trenują z Anną Lewandowską i Ewą Chodakowską, wykonują bardzo dobrą pracę i mają bardzo dobre efekty. Natomiast należy pamiętać, że nie wszyscy uzyskają taki efekt ze względu na to, że na początku każdy boryka się z innym problemem, nie ma dwóch dokładnie takich samych osób. Ci, którzy trenują ze znanymi trenerkami, mają konkretny cel, chcą uzyskać szybki efekt, niestety nie biorą pod uwagę wielu aspektów, w tym swoich słabości, które należałoby pokonać w pierwszej kolejności. Jak najszybciej chcą się lepiej czuć, lepiej wyglądać i być zdrowymi, ale jeżeli nie uwzględnią tego, że to jest proces, a będą oczekiwać, że po tygodniu ich sylwetka będzie wyglądać o 180 stopni inaczej, wtedy niestety może stać się tak, że po trzech miesiącach dana osoba zrezygnuje ze współpracy i wróci do nawyków, które były złe – podsumowuje Piotr Ostrowski.

Zalecane przez dietetyków tempo utraty masy ciała to 0,5–1 kg na tydzień. Tylko powolny i systematyczny spadek kilogramów gwarantuje pozbycie się ich skutecznie. Przy trwałej zmianie stylu życia, a w szczególności nawyków żywieniowych, maleje ryzyko tzw. efektu jo-jo.

NEWSERIA

Skomentuj

Please enter your comment!
Please enter your name here